Co jeśli nigdy nie zrobię nic płodnego?

Co jeśli nigdy nie odniosę sukcesu?

Jest wers z najsłynniejszego wiersza Mary Oliver, Letni Dzień, które zawsze kochałam: „Powiedz mi, co zamierzasz zrobić ze swoim jedynym dzikim i cennym życiem?” 

Co mam zamiar zrobić? Dużo.

Po pierwsze, oczekiwano tego ode mnie. Urodziłem się w małym miasteczku w New Jersey w rodzinie religijnych, którzy praktykowali dżinizm – jeden z tych najstarsze religie świata skupiony na nirwanie, niestosowaniu przemocy (i nieprzywiązywaniu się (). Dokładnie w czasie moich narodzin, 30 mil od naszego domu została otwarta nowa świątynia Jain. Przestrzeń ta została podobno przepowiedziana przez Guruji, zasadniczo dżinski odpowiednik świętego.

To nakładanie się wydarzeń, moje narodziny i to wielkie otwarcie, było najbardziej wróżebnym szczęściem, jakie moja rodzina mogła sobie wyobrazić. To był pomyślny znak, z grubsza tłumaczony na .

Stałem się ponadprzeciętnym, częściowo uzdolnionym dzieciakiem z nawykami Typu A (wiesz, jak ten mem), ciężko pracuję, aby ta wizja sukcesu stała się moją rzeczywistością. Sukces nie tylko oczekiwano ode mnie, ale ja go; Podobał mi się pomysł „czynić to wielkim”, co w tamtym czasie oznaczało bycie najlepszym w mojej klasie i zdobywanie akceptacji na najlepszych uniwersytetach.

Ale kiedy przeniosłem się do realnego świata, moje życiorysy czy osiągnięcia nie zrobiły wrażenia w żadnym konkretnym miejscu, a tym bardziej moim dążeniom do sukcesu. Próbując znaleźć jakąkolwiek pracę non-profit na poziomie podstawowym, jaką mogłem, byłem tylko kolejną rybą w morzu absolwentów. W końcu znalazłem rolę, ale po kilku latach w przestrzeni wpływu społecznego, postanowiłem zająć się moim swędzeniem związanym z założeniem własnej firmy. Zapisałam się na studia magisterskie skoncentrowane na przedsiębiorczość społeczna, również tam się wyróżnia.

Po ukończeniu studiów planowałem założyć własną firmę jako freelancer. Skalowałbym się, byłbym swoim własnym szefem i pracowałem w swoim własnym wymiarze godzin. Sześciocyfrowy dochód? Staż i tytuł? Elastyczność pracy zawsze i wszędzie? W końcu miałabym to wszystko – w końcu…

Jednak po raz kolejny, kiedy nadszedł czas, aby rozwinąć moje przysłowiowe skrzydła, młóciłem. Ledwo mogłem związać koniec z końcem, więc w końcu wróciłem do pracy zarobkowej. Cykl powtórzył się więcej niż raz. Skończyło się znowu jako przysłowiowy trybik w maszynie.

Często o tym myślę, jakby moje przedsiębiorcze swędzenie było zadrapaniem, do którego nigdy nie będę w stanie sięgnąć. Następnie znajduję się w miejscu zwątpienia i samobiczowania: jeśli tak wielu innych może osiągnąć skalowalny sukces i zostać swoim własnym szefem, dlaczego nie ty?

Ale staram się pamiętać, że negatywne mówienie do siebie nie służy ani mnie, ani moim marzeniom.

Zamiast tego biorę bit i próbuję rozmawiam ze sobą jak moja najlepsza przyjaciółka Sarah. Nigdy nie pozwoliłbym jej uwierzyć w negatywne komentarze, które wypowiadam, więc dlaczego miałbym na to pozwolić?

Wątpię też, czy warto dążyć do tradycyjnego „sukcesu”. Co najbardziej kocham w mojej karierze lub osiągnięciach zawodowych? Jestem w kochającym, równym związku; Jestem wspaniałym rodzicem, przyjacielem, siostrą i córką; Jestem rozważny i współczujący i dobrym słuchaczem. Żadna porażka (ani wygrana!) kariery nie może mi tych stwierdzeń odebrać.

Na koniec ponownie zastanawiam się nad moim pomysłem na sukces i jego początkiem. Poruszamy się po świecie, przedstawiając się w naszej pracy lub pytając: „Więc czym się zajmujesz?” Społeczeństwo kapitalistyczne mówi nam, że nasza wartość opiera się na naszej produktywności. Oczywiście mamy czuć, że celem jest sukces na poziomie dyrektora generalnego. I zostało to ponownie podkreślone po prostu na podstawie tego, kiedy się urodziłem. Był to czynnik, nad którym nie miałem kontroli, ale ostatecznie kontrolował oczekiwania innych wobec mnie.

Obecnie jednak udoskonaliłem swoją wizję sukcesu, aby lepiej dopasować się do tego, kim jestem, pamiętając o tym, co wydaje mi się najbardziej zgodne z moimi wartościami. Dowiedziałem się też, że moim celem „zrobienia tego” nie był tylko prestiż czy sześciocyfrowa pensja, choć to też jest jej duża część. (Dlaczego kobiety czują się winne, że tego chcą?) I tylko dlatego, że uczę się przeformułować moje wyobrażenie o sukcesie, nie oznacza to, że już go nie chcę.

Ale zamiast tylko świętować, gdy osiągnę pewien kamień milowy, poświęcam czas na uhonorowanie mniejsze wygrane…i dowiadując się, że nie są też takie małe. Każdy krok przybliża mnie do mojej wizji życia i to też jest warte świętowania.

Ponieważ obok tradycyjnej kariery wygrywa się, „robienie tego” oznacza również uzyskanie tego, czego naprawdę chcę w życiu: bezpieczeństwo, stabilność, dostęp do hobby kocham podróże, troskę o najbliższych, przytulnie Dom. to zmienne, na których mi zależy — i te, które technicznie już mam.

Ten fragment z Letniego Dnia o naszym „dzikim i drogocennym życiu”? Jest świetny, nie bez powodu popularny. Ale nigdy nie widzimy wcześniejszych linijek, które brzmiały: „Wiem, jak uważać, jak wpaść w trawę, jak klękać w trawie, jak być leniwym i błogosławionym, jak spacerować po polach, co robię cały dzień. Powiedz mi, co jeszcze powinienem zrobić? Czy nie wszystko w końcu umiera i to za wcześnie?

Oliver nie mówił nam, żebyśmy żyli naszym największym, najbardziej aspirującym życiem; przypominała nam, abyśmy zwolnili, zobaczyli piękno w codzienności, aby być obecnym i spostrzegawczy, i skupić się na tym, co jest najbardziej wartościowe — ponieważ życie jest ulotne.

Teraz nie jestem tak skoncentrowany na „robieniu tego”, jak na tworzeniu Jedynego, który będzie miał szczyty kariery i upadki, sukcesy i porażki, ale najbardziej skupione wokół ludzi, miejsc i rzeczy, które kocham. I to będzie dla mnie wystarczająco płodne.

Kończę 30 lat i nadszedł czas, abym dowiedziała się o zdrowiu piersi

Pielęgnacja mojej tkliwości piersi W przyszłym roku skończę 30 lat, co bez wątpienia jest kamieniem milowym pod względem wieku i zdrowia. W ciągu ostatnich kilku lat zauważyłem subtelne zmiany zachodzące w moim ciele, takie jak zmarszczki uśmiechu...

Czytaj więcej

5 wskazówek dotyczących profesjonalnego networkingu jako introwertyka

"Nie jestem nieśmiały; Jestem introwertykiem”.Dorastałem wierząc, że jestem ekstrawertykiem. Będąc pierworodnym i teatralnym nerdem w liceum, oszukałem siebie i otaczających mnie ludzi, by myśleli, że moja ciągła gadanina i wielka energia są oznak...

Czytaj więcej

Jak znaleźć społeczność w ciągle spękanym świecie?

Nie jest tajemnicą, że nasz świat jest w czasach niepewności.Technologia rozwija się szybciej, niż możemy to pojąć, poglądy polityczne są głęboko podzielone, a strach rzuca się wokół jak zabawką. W takich chwilach ważne jest, aby znaleźć w tym wsz...

Czytaj więcej