Czy możemy zautomatyzować powolne życie? — Dobry handel

Czy technologia może nam pomóc zwolnić?

— Odpylanie kompletne — mówi uprzejmy, ale robotyczny głos w rogu mojego mieszkania. Ole Dusty, mój robot odkurzający, zakończył swoje poranne obowiązki.

Siedzę w słońcu o 7 rano, stopy podparte na stoliku do kawy, z filiżanką ciepłej kawy w dłoni. Na głośniku za mną cicho gra moja ulubiona playlista, a czajnik elektryczny w kuchni podgrzewa wodę na moją owsiankę. Zmieszałam jagody, suszone masło orzechowe, cynamon, chia i płatki owsiane na początku tygodnia, więc wszystko, co muszę zrobić, to nabrać i wlać. Rzeczy są zautomatyzowane, a rzeczy są – o dziwo – wciąż powolne.

Ilekroć mówimy o powolnym życiu, łatwo sobie wyobrazić: chałupnik raj, samowystarczalny dzięki panelom słonecznym i ogromnym ogrodom. Wyobrażamy sobie rustykalne czajniki kuchenne i francuskie prasy, miotły i konewki oraz pieluchy dla dzieci. To, o czym zwykle nie myślimy, to proszenie aplikacji o włączenie próżni lub ustawienie świateł na zegarze.

Ostatnio, gdy byłem przytłoczony (i po kolana w stosach prania, zarówno czystego, jak i brudnego), zadano mi proste pytanie, które wstrząsnęło moim fundamentem:

Natychmiast się wzdrygnąłem; Nie mam dzieci, opiekuję się tylko mieszkaniem z jedną sypialnią; Nie potrzebuję pomocy w utrzymaniu już uproszczonego życia. Ale desperacko to zrobiłem.

Zdałem sobie sprawę, jak bardzo potrzebowałem wsparcia, gdy tylko Ole Dusty wykonał swoje pierwsze sprzątanie. Ulżyło mi nie do uwierzenia, że ​​w końcu otrzymałem pomoc w moim największym bólu: sprzątaniu po królikach domowych. Są najbardziej puszystymi, najsłodszymi i najbardziej niechlujnymi stworzeniami, które wymagają wielu zabiegów konserwacyjnych (zwłaszcza, gdy stają się coraz bardziej geriatryczne).

Ale potem, co najważniejsze, musiałem zdecydować, co zrobić z zaoszczędzonym czasem. Czy opróżniłbym i załadował zmywarkę? Rozpocząć ładowanie prania? Pościelić łóżko i posprzątać łazienkę? Napisać książkę? Otworzyć biznes? Zawsze jest do zrobienia, ale tym razem – postanowiłem zrobić mniej.

Nagle moje poranki wyglądały jak patrzenie przez okna mojego mieszkania na przechodniów, kucanie, by pogłaskać moje króliki we wczesnej ciszy mojego dnia. Właściwie wstaję wcześniej, bo znałam moją przytulną kanapę i moje dziennik artystyczny czekali na mnie. Mniej bałaganu przypominało mi jak daleko w tyle upadłem, a na horyzoncie tylko wschód słońca. Ponieważ zautomatyzowałem to, co mogłem, moje wieczory też stały się wolniejsze – dłuższe kolacje, więcej spędzanego czasu granie z przyjaciółmii oglądanie zachodzącego słońca z mojej werandy.

Tak wielu z nas potrzebuje o wiele więcej wsparcia niż otrzymujemy, nie dlatego, że musimy wykonać więcej zadań w ciągu dnia lub dlatego, że musimy znaleźć nowe sposoby na rozciąganie się. Nasze listy rzeczy do zrobienia zawsze, zawsze będą pełniejsze niż nasze możliwości. Zamiast tego myślę, że wszyscy potrzebujemy więcej pomocy, abyśmy mieli więcej miejsca w naszych harmonogramach na rozkoszowanie się niczym.

Oczywiście slow life nie wymaga inwestowania w roboty odkurzające (chociaż jeśli kiedykolwiek zostanę prezydentem, zagwarantuję wszystkim darmowe roboty odkurzające). Płatności automatyczne, filtry poczty e-mail, czasowe dzbanki do kawy, regularne przypomnienia na telefony o piciu wody — to wszystko sposoby, w jakie możemy zautomatyzować nasze życie bez dużych inwestycji. Kiedy przekonujemy się, że slow life jest poza naszym zasięgiem ze względu na nasz budżet lub dlatego, że żyjemy w miasto, mieć dzieci, pracować online i mieć dojazdy do pracy, chronimy się przed życiem w sposób, który im odpowiada nas. Skazujemy się na wypalenie, bo nie mamy w pobliżu dziczy, by nakarmić grzyby, ani staroświeckiego budzika, który wyśpiewuje nas rano.

Automatyzacja nie jest antytezą slow life, ponieważ slow life to nie stan — to sposób myślenia. Procesy automatyczne, jeśli działają dla nas osobiście, mogą wspierać nas w naszej drodze do znalezienia więcej spokoju i relaksu. „Cyfrowi minimaliści postrzegają nowe technologie jako narzędzia, które można wykorzystać do wspierania rzeczy, które głęboko cenią, a nie jako same źródła wartości” Cal Newport pisze w swojej książce „[Są] zainteresowani stosowaniem nowej technologii w wysoce selektywny i celowy sposób, który przynosi duże wygrane”.

Automatyzacja to nie to samo, co cyfrowy minimalizm, ale istnieje tak wiele podobieństw i nie mogę nie docenić poglądu Newport na ten temat. Możemy selektywnie wybierać to, co zlecamy i automatyzujemy, i decydować, co musimy zrobić sami (dla mnie: to moja praca, moje relacje i dbanie o siebie). Jeśli zasoby są do siebie dopasowane i na to pozwalają, możemy użyć automatyzacji, aby pomóc nam w innych zadaniach i stworzyć więcej miejsca na powolne życie w naszym życiu.

Ale tak jak powiedziałem, ułatwianie życia nie zawsze wymaga inwestycji. Oto kilka tanich lub bezpłatnych sposobów automatyzacji slow life:

  • Stwórz zautomatyzowaną rutynę, którą kochasz i postępuj zgodnie z nią każdego dnia. Dla mnie wiem, że kiedy się obudzę, posłucham podcastu z wiadomościami, po którym nastąpi a wyselekcjonowana playlista.

  • Utwórz arkusz kalkulacyjny Google, który zawiera listę posiłków i ich składników, aby ułatwić planowanie posiłków (oto jeden na Etsy i instruktaż wideo dla tych, którzy chcą się wygłupiać).

  • Dodaj filtry poczty e-mail do służbowych i osobistych e-maili, aby widzieć tylko najważniejsze wiadomości.

  • Użyj obszaru roboczego, aby zachować porządek. używam Pojęcie i nazwij to moim „Centrum dowodzenia”, ha! – jest bezpłatne i pomaga mi używać technologii do przechowywania informacji, zamiast polegać na moim bardzo zmęczonym i zawodnym mózgu. Używaj mózgu do myślenia i odkładaj pamięć mentalną gdzieś indziej, nawet jeśli jest to papierowy kalendarz.

  • Użyj aplikacji do budżetowania, aby śledzić wydatki.

  • Ustaw automatyczne dostawy takich rzeczy, jak papier toaletowy i żwirek dla królików.

  • Szczerze – a ten jest mały, ale znaczący, jeśli pracujesz tak jak ja – pisz docs.nowy na pasku adresu URL, aby szybko utworzyć nowy dokument Google. Nie mogę zacząć myśleć, ile czasu mi wróciła ta wskazówka.

Wszyscy mamy problemy w naszym codziennym życiu – a zwracając szczególną uwagę na to, gdzie są napięcia w naszych harmonogramach, możemy zacząć identyfikować rozwiązania, które nieco ułatwią nam sprawę. Nie musimy być tak ciężko dla siebie. A jeśli trudno jest znaleźć rozwiązania, możemy skorzystać z innych narzędzi cyfrowych, takich jak Pinterest i Reddit, aby dowiedzieć się, jak inni rozwiązali podobne problemy.

Na koniec muszę przyznać, że automatyzacja powolnego życia ma ogromną wadę: automatyka się psuje, systemy przestają działać, a harmonogramy są przerywane. Kiedy piszę, Ole Dusty siedzi uśpiony w swoim kącie; ssanie nie działa prawidłowo i nie gromadzi kurzu w ciągu kilku dni. Zgłoszenie pomocy technicznej zostało przesłane i czekamy na naprawę. Ale to dobre przypomnienie, że automatyczne rzeczy nie zawsze będą istnieć, więc nie możemy stać się bezczynni i brać ich za pewnik.

W powolnym życiu nie chodzi o to, jak automatyczne lub manualne jest nasze życie – chodzi o zdolność do adaptacji, priorytetowe traktowanie odpoczynku zajętość i bycie otwartym na możliwości, nawet jeśli te możliwości oznaczają, że nasza próżnia lub nasz serwis internetowy idzie w dół. Powolne życie polega na tym, aby zaoferować sobie trochę więcej przestrzeni po prostu i może wyglądać tak, jak chcesz.

Kiedy myślisz o tym w szerszym zakresie, znalezienie nowych i innowacyjnych sposobów wspierania naszego wolniejszego życia faktycznie przywraca nas – tak – do „starych dobrych czasów”. Wracamy do naszych społeczności (a teraz do naszych technologii), aby pomóc nam utrzymać nasze domy, dbać o nasze rodziny i żywić się raz ponownie.

Tak więc nie, nie możemy nakazać wolniejszego życia na automatycznej wysyłce, ale możemy być otwarci na narzędzia, które zapewniają nam spokój – nawet jeśli są automatyczne.

Śmieszne cytaty z filmu Sam w domu

W filmie z 1990 roku „Sam w domu” 8-letni Kevin McCallister zostaje przypadkowo pozostawiony w tyle (poprzez serię mało prawdopodobnych wydarzeń), podczas gdy reszta jego rodziny jest na wakacjach w Europie. Boże Narodzenie wakacje. Kevin uważa,...

Czytaj więcej

Treva L. Bedinghaus, BA

WstępWystępował z różnymi zespołami baletowymi w licznych produkcjach i spektaklach tanecznychTańczył wyczynowo przez kilka lat, zarówno w zawodach indywidualnych, jak i grupowychMa silne zaplecze taneczne w kilku stylach tanecznych, w tym baletow...

Czytaj więcej

„Gdzie poszłaś, Bernadetto?” Pytania Klubu Książki

Czy twój klub książki chce zagłębić się w komiczną tajemnicę „Gdzie poszłaś, Bernadette?” przez Marię Semple? Ta książka ma przesadny humor podszyty komentarzem społecznym. To zabawna i szybka lektura, która przywodzi na myśl kilka pytań, chociaż...

Czytaj więcej